I po gosciach. W ostatnich dniach przez moje mieszkanie przewijalo sie do osmiu osob i nie dosc, ze nigdy wczesniej nie mialam az takiego najazdu, to po raz pierwszy wsrod odwiedzajacych byla tak znaczna przewaga facetow ;-) Wizyty, biegi, wycieczki udaly sie bardzo dobrze i ostatni tydzien bylby super, gdyby nie przeziebienie, z ktorego za nic nie moge sie wyleczyc (po konsultacji z lekarzem siegnelam juz po drastyczne srodki i jest nadzieja, ze za pare dni wszystko wroci do normy).
Wracajac zas do gosci, niespodziewanie borykalismy sie z nietypowym problemem. Jako osoba chetnie chodzaca i, jesli dojsc sie nie da, podrozujaca transportem publicznym, kwestie parkowania zrecznie omijalam przez ostatnie miesiace, a nawet lata. Tymczasem tydzien temu przyjechala do mnie grupka znajomych autem. Pozdrozowali cala noc i kiedy dotarli ok. 7 rano, z pozostalymi osobami opuscilismy mieszkanie, coby mogli sie wyspac. Niestety, co dwie godziny ktos z nich musial wstawac i schodzic na dol do auta... przestawic zegarek. Od jakiegos czasu bowiem ulice na polnoc od Rue de la Loi (i nie tylko) naleza do 'niebieskiej strefy', w ktorej parkowac maja prawo tylko mieszkancy (po uprzednim wyrobieniu sobie specjalnej karty), zas pozostali moga postawic samochod na max.2 godziny i zaznaczyc czas na specjalnym zegarku. Niesubordynacja kosztuje 30 eur (ostatnio zaczelam sie przygladac i znajdowac mandaty powtykane za wycieraczki). Wymog dotyczy wszystkich dni oprocz niedzieli w godzinach 9-18. Slowem - wtopa. Na lipiec szykuja mi sie kolejni zmotoryzowani goscie i jakos nie moge sobie wyobrazic, ze beda zwiedzac miasto robiac sobie regularne przerwy i biegajac do auta przestawic wskazowki ;-(
Jezdzenie po Brukseli dorobilo sie za to juz kilku zartow:
-Jak dojechac do sklepu?
-Prosto, potem pierwszy korek w prawo i drugi w lewo.
Czy
-Ostatnio ciagle cie widze, jak chodzisz pieszo. Cos sie stalo z twoim samochodem?
-Nie, ale znalazlem swietne miejsce do parkowania i boje sie, ze mi je zajma.
piątek, 4 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


1 komentarz:
Zdazylo mi sie mowic tak jak w ostatnim dowcipie...
Brukselka
Prześlij komentarz