Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 listopada 2010

Lancuszek

Przyslala mi go kuzynka. Ten akurat nie zawieral dopisku: jesli wyslesz to do 10 osob, bedziesz miec szczescie przez dwa tygodnie, wiec poslusznie zaczelam wykonywac wszystkie polecenia:


1. Idź na Google Mapy.
2. Wybierz "Pokaż trasę".
3. Napisz San Francisco jako miejsce poczatkowe.
4. Napisz Tokio jako cel.
5. Idź na 15 punkt twojej drogi, a jak sie zaśmiejesz, przekaż dalej...


Odpowiedz:

15.Przepłyń kajakiem Ocean Spokojny  
2 756 mil


Zreszta dalej tez jest fajnie:

38.Skręć w prawo przy 中村陸橋下(交差点), aby pozostać na 国道354号線
1,0 mil
39.Skręć w zjazd 常磐自動車道
Droga płatna
0,3 mil
40.Skręć w lewo na rozwidleniu, kieruj się drogowskazami na 東京 i wjedź w 常磐自動車道

wtorek, 10 sierpnia 2010

Testy z geografii

Uprzedzam, ze strasznie wciaga:  http://traveler.ovh.org/.  Inteligencje podroznicza mam co prawda przecietna, ale i tak mysle, ze idzie mi niezle ;-)
Dobrej zabawy!


The Traveler IQ challenge ranks geographic knowledge of cities such as: Minneapolis, Madison or Chicago by comparing results against 5,837,791 other travelers.

środa, 9 grudnia 2009

Opowiesc chasydzka

Przepisalam z fejsbuka od znajomej:

Stary rabin spotyka mlodego. Nie widzieli sie lata. Pyta: Co zrobiles ze swoim zyciem? Mlody chwali sie zona, dziecmi, dobra gmina przy synagodze. Stary przerwal: Nie pytalem, co dla ciebie zrobil Bog, pytalem co ty zrobiles, aby swiat byl troche lepszy...

czwartek, 1 października 2009

Pawel i Gawel (2)

Z ciekawosci odszukalam sobie tytulowy wiersz Fredry w internecie. Znalazlam go razem z seria 46 komentarzy rodem z 'naszej klasy'. Usmialam sie setnie. To kilka z nich (zachowalam oryginalna pisownie):

bdb wiersz szkoda tylko że taki krótki…

chłopaki z mojej klasy dzisiaj to występowali

bordzo fajny wiersz jest pouczający ia zarazem fpada w ucho polecam:)

no nie wiem co powiedziec zatkalo mnie piekny wiersz

Nie podoba mi się bardzo … Dla bachorów i tyle . Wolę jakieś przygodówki

ten kto go napisał jest cool


;-)))

czwartek, 24 września 2009

UE sie promuje


UE jakis czas temu zaczela sie promowac w internecie na You Tube.

Wspomagamy na przyklad:

- kariery naukowe
http://www.youtube.com/watch?v=HDw4gk5pYl8

- rolnictwo ekologiczne
http://www.youtube.com/watch?v=ZiMaEuufRR0

- ochrone srodowiska
http://www.youtube.com/watch?v=znJC_XnGvx0

- przedsiebiorczosc (to wzbudzilo w nas chyba najwiecej kontrowersji ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=GbEydjilYMo

I pomyslec, ze ja tez bralam udzial w tym programie Junior Achievement (mam nawet dyplom), ale zamiast wymyslec nakretke ograniczajaca zuzycie wody produkowalismy koszulki z rekodzielami (naszymi ;-). No i zadna bizneswoman nie zostalam ;-)

Wiecej filmikow na stronie: http://www.youtube.com/eutube

czwartek, 3 września 2009

Imiennik

Zwykle z Polski przywoze ksiazki - nie zawsze sa to nowe publikacje, ale zawsze po polsku, bo tego mi najbardziej brakuje. Tym razem oprocz zamowienia z Merlina, ktore wladowalam do walizki, na lotnisku dokupilam opasle tomisko wierszy Osieckiej. Do tej pory kojarzyla mi sie glownie z piosenkami. Zaleglosci zaczelam nadrabiac od 'Imiennika'. Tu wiersz o Agnieszce (na fali ostatniego weekendowego wesela):

OSTY

Takiego mi męża dajcie,
co słowo dźwiga jak kamień,
a gdy je wypowie już - ciężko,
to jakby podał mi ramię.

Takiego mi męża dajcie,
co będzie sadził drzewa,
ćwierć wieku - powie - minie,
a dąbczak nam się rozśpiewa.

Takiego mi męża dajcie,
któremu ciało moje,
starzenie moje
nie straszne,
co czeka
w drewnianej chacie,
aż zasnę,
aż kiedy JA
zasnę.

Takiego mi męża daruj,
co życie,
jak białą płachtę
położy pod moją dłonią
i powie:
"Maluj".

Takiego mi męża dajcie,
któremu syna powiję.
I niech się słuchać nie lęka,
gdy serce bije.

Gdy mi takiego dacie,
to szczęście w domu zamieszka...
I zapis w magistracie:
"Udało się.
Żyje.
Żyć będzie Agnieszka".

piątek, 28 sierpnia 2009

Rowerowa elegancja




Kopenhaga
http://www.copenhagencyclechic.com/

Belgia
http://www.cyclechic.be/

Lodz
http://lodzcyclechic.blogspot.com/



Cycle chic – popularny w dużych centrach urbanistycznych Europy i Ameryki Północnej trend jeżdżenia na rowerze w normalnym, na ogół eleganckim ubiorze. W Polsce niekiedy określany spolszczonym terminem "rowerowej elegancji". Zwolennicy tego trendu motywują go tym, że rower we współczesnej kulturze miejskiej nie służy jedynie dla jazdy sportowej, w sportowych strojach, ale jest też wygodnym środkiem codziennej komunikacji i transportu.

Wiecej w artykule w 'Rzeczpospolitej':
Rowerowy szyk w wielkim miescie

PS Doszukalam sie informacji, ze w Brukseli w kazdy ostatni piatek miesiaca tez sa organizowane wycieczki rowerowe pod szyldem Masy Krytycznej. Ale ja dzis jestem juz umowiona na parade.

piątek, 14 sierpnia 2009

Nowoczesna Pani Domu (2)

Jakby nam przyszlo kiedys robic kolejny album - znalazlam przepis na szarlotke w sam raz do ksiazki kucharskiej dla opornych ;-)

1' Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10' Weź szybciutko prysznic!
11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik.
19' Po tych traumatycznych przezyciach pozostaje tylko schlodzona zubrowka i sok jablkowy - smacznego ;-))

piątek, 24 lipca 2009

Z pamietnika urzednika

.
"Życie to ciągła walka: do lunchu z głodem, a po lunchu ze snem"
.

piątek, 26 czerwca 2009

czwartek, 18 czerwca 2009

Rustykalna Bruksela

Beaulieu - nieco dalej od centrum (autor zdjec nieznany, dotarly do mnie mailem):







A to juz okolice ronda Schumana i dzisiejszy protest rolnikow - zdjecia z Le Soir:







Pod moim oknem w pracy stoi kilkanascie ToiToi'ow dla rolnikow, ktorzy maja w nocy koczowac w parku.

I ja narzekam, ze mi tu wiejskich klimatow brakuje???

wtorek, 26 maja 2009

Na Dzien Matki ;-)



Zazwyczaj juz nie mam okazji tego sluchac. Chyba, ze przez skypa ;-)

Z najlepszymi zyczeniami!

niedziela, 17 maja 2009

Na niedzielny poranek


"Najlepszy sposób na zrealizowanie snów, to obudzić się."
Paul Valéry

piątek, 27 marca 2009

Zmiana czasu - sciaga dla frankofonow


Pour ceux et celles qui posent à chaque fois la grande question lorsque vient le temps de changer l'heure : 'On avance ou on recule ?'

Un truc infaillible :

...en OCTOBRE : se termine par RE donc on recule l'heure

...en AVRIL: Débute par AV donc on avance l'heure ...


À vos montres et surtout... à vos réveils !

2009
29 mars(à 2 heures du matin il sera 3 heures)
25 octobre(à 3 heures du matin il sera 2 heures)

piątek, 20 lutego 2009

'Jak sie czuje'

Tak mi sie skojarzylo z biegiem na 20 km ;-)

Kiedy ktoś zapyta, jak się dziś czuję
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję.
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką.
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata...
Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.

Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
Ale przyjdzie ranek...znów się dobrze czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata,
Lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.

Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi.
Że kiedy starość i niemoc przychodzi,
To lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
I nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich wkoło chorobami nie nudź!

Powiadają: "Starość okresem jest złotym".
Kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
"Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę.
"Oczy" na stoliku, zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
"Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?"

za czasów młodości (mówię bez przesady)
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
A teraz na starość czasy się zmieniły,
Spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.

Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają,
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ

piątek, 16 stycznia 2009

Nowa Arka Noego

Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
* "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześle wielki deszcz"

Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na barce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miał arki.
Bóg wychylił się z nieba i zapytał,
* "Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?"

Noe odpowiedział:
* "Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, ze w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moja uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego.. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem też zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moja wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sądzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa.Krótko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało,że nie mogę ich płacić wg. taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekła. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko ze wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podąć cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sadu, twierdząc, że buduje prywatne Zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz."

W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
* "Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?"

Bóg odpowiedział:
* " Nie trzeba. To załatwi biurokracja ".

środa, 31 grudnia 2008

Recepta na Nowy Rok

Udanego Sylwestra!!!

A na Nowy Rok recepta:

Bierzemy 12 miesięcy
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku,
po czym rozkrajamy każdy miesiąc
na około 30 części, tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.
Każdy dzień przyrządzamy osobno
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pełnego wiary zapału.
Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji
ziarenko ironii i odrobinę taktu.
Następnie całą masę polewamy dokładnie
dużą ilością miłości.
Gotową potrawę przyozdabiamy
bukietem uprzejmości
i podajemy codziennie z radością
z filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.
/Katharina E. Geothe/

wtorek, 21 października 2008

Spam weselny

Z grupa Epsek szykuje sie na wesele w Polsce. I tak przegladajac rozne propozycje zabaw weselnych natknelysmy sie na 'Telegram do Pana Mlodego'. My kopiowac nic nie bedziemy, poza tym jestesmy znajomymi ze strony Panny Mlodej, ale tekst bardzo mi sie podobal, wiec go wklejam ;-)

Nie każdy wie, że Pan Młody przed ślubem należał do Klubu Starych Kawalerów. Cały klub przebywa teraz we Włoszech i przesyła telegram z życzeniami:

Dzień dobry drogi Kamilu - Bongiorno Kamillo frajeri

bardzo nas cieszy - Kontato schizofrenio

że się ożeniłeś - Liberta kaput

w tym uroczystym dla Ciebie dniu - Akademio kabaretto

życzymy Ci wiele radości i szczęścia - La dyscyplina dyktatore

pojąłeś piękną żonę - Paloma maszkarone

po weselu rozpoczniesz normalne życie - Katorga, galera, patoga

wasz związek będzie pełen miłości - Finito amore...

potem może przyjdą dzieci - Cinquecento bambini

zostaniesz ojcem - Padre Virgilius

będziesz się cieszyć tą perspektywą - Silencio mortale

dbaj o teściową - Arszenikos cyjankarei

o teścia - Piwencjo kuflozo

a zostaniesz doceniony - Vizitato prokuratore

życzymy Ci - Gratulacjone

miłej współpracy - Non kolaboracjone

dużo pieniędzy - Forsa finito

ładnego mieszkania - Apartamento sutereno

dobrego samochodu - Karocze sireno

udanych wakacji co roku - Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka

Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii - Cavalieros Sicilianos Italianos

podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów - Kumplos smutatos
P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych - Bongiorno stonka inwazione

piątek, 26 września 2008

czwartek, 4 września 2008

Jak to jest z naszym postrzeganiem...

Troche w nawiazaniu do poprzedniego posta.

Najpierw trzeba isc tu:

http://blog.martino.pl/test-panowanie-nad-umyslem/

Kilka miesiecy temu dostalismy mailem rysunek, ktory mozna zobaczyc w linku powyzej. Dla mnie tancerka krecila sie wciaz zgodnie z ruchem wskazowek zegara, dla kilku moich znajomych tez, juz sie zaczelismy zastanawiac, ze ktos nas podpuszcza, az tu nagle jedna kolezanka sie wydala, ze tancerka macha i kreci sie w lewo i w prawo. No i wtedy falowo wszyscy zaczeli to zauwazac. Oprocz mnie. Znajomi wymyslali sposoby, jak mam to zobaczyc, zaczynalam sie koncentrowac na rece, nodze, moj poziom stresu rosl w blyskawicznym tempie, a ja wciaz nic nie widzialam. Dopiero nazajutrz, jak wlaczylam komputer i zajrzalam ponownie, tancerka zaczela sie krecic to w jedna, to w druga strone. Ufff ;-)

A przy okazji 'zlota mysl' dnia:

'Mozg to wspanialy organ. Zaczyna pracowac, kiedy rano wstajesz i nie przestaje do momentu, az wejdziesz do biura'.
Robert Frost