OSTY
Takiego mi męża dajcie,
co słowo dźwiga jak kamień,
a gdy je wypowie już - ciężko,
to jakby podał mi ramię.
Takiego mi męża dajcie,
co będzie sadził drzewa,
ćwierć wieku - powie - minie,
a dąbczak nam się rozśpiewa.
Takiego mi męża dajcie,
któremu ciało moje,
starzenie moje
nie straszne,
co czeka
w drewnianej chacie,
aż zasnę,
aż kiedy JA
zasnę.
Takiego mi męża daruj,
co życie,
jak białą płachtę
położy pod moją dłonią
i powie:
"Maluj".
Takiego mi męża dajcie,
któremu syna powiję.
I niech się słuchać nie lęka,
gdy serce bije.

Gdy mi takiego dacie,
to szczęście w domu zamieszka...
I zapis w magistracie:
"Udało się.
Żyje.
Żyć będzie Agnieszka".

2 komentarze:
Piekne to :) Pewnie sobie od Ciebie pozycze :))
No, w kazdym razie przesylam salutations z rownie pieknej Nicei. Fajnie tu jest, kurs swietny, nie wiem, czy wroce ;)
Sciskam!
Kubus na wakacjach
PS. Czy beda jakies zdjecia z wesela dostepne na sekretnym serwerze, bo mnie ciekawosc zzera?!
Sprawdzam email pracowniczy :)
PPS. Rownie dobrze mozna by tu zrobic kurs... rosyjskiego!!!!
A ja juz spakowana, szampan dla nowozencow sie mrozi w lodowce, a Lazurowe Wybrzeze czeka ;-) Zdjecia moze wrzuca mlodzi, a jak nie, to na pewno bedzie sposobnosc przekazac kilka prywatnie ;-) A kurs rosyjskiego nad Morzem Srodziemnym...hmmm...
Prześlij komentarz