środa, 16 września 2009

Fauna i flora riwiery francuskiej


Flamingi
Tombolo – wąski pas lądu łączący ląd stały z wyspą przybrzeżną, który powstał wskutek naniesienia piasku i żwiru przez przybrzeżne prądy opływające wyspę.

Przykladem podwojnego tombola jest lacznik pomiedzy Giens a Hyères. A w wodzie posrodku zamieszkaly... rozowe flamingi. Na zime odlatuja ponoc do niedalekiej Hiszpanii, po czym znowu wracaja. W zaleznosci od ilosci i jakosci planktonu, ktorym sie zywia, ich barwa staje sie mniej lub bardziej intensywna.

Foki
Podobno kiedys w okolicy Hyères byly foki (po francusku phoque). Slowaczka i Flamand nie zrozumieli. No i jak tu im wytlumaczyc jak wyglada foka? Ja zaproponowalam cos pomiedzy ryba a psem. I trafilam w dziesiatke! Po niderlandzku foka to Zeehond ;-)

Cykady
Czyli bardzo halasliwe owady, z ktorymi zetknelam sie juz rok temu w Prowansji. Legenda mowi, ze Stworzyciel zeslal je na leniwych z natury mieszkancow poludnia, zeby nie mogli spac zbyt dlugo rano ani ucinac sobie poobiednich drzemek. Cykady zime spedzaja zakopane w ziemi i gdy temperatura otoczenia osiagnie dokladnie 28 stopni, budza sie do zycia i rozpoczynaja swoj spiew godowy. Najwyrazniej jednak nie przeszkadzaja tubylcom, bo na kilku oknach znalazlam podobizny owadow, a na pamiatkach z ich wizerunkiem okoliczni sklepikarze zbijaja niezla kase.

Posidonie
Kiedy pierwszy raz weszlam na plaze na polwypie Giens (a polwysep po francusku nazywa sie presqu'île, czyli prawie wyspa) zdziwilam sie, czemu ja cala wyspano trocinami i dlaczego co rusz natykam sie na jakies dziwne kiwi. Jak sie okazalo, w Morzu Srodziemnym rosna trawy zwane posidonies, ktore sa ostoja zycia morskiego, stanowia pokarm i schronienie dla zwierzat, filtruja i dotleniaja wode, a takze zapobiegaja erozji plaz. Na wyspie Port-Cros w kilku miejscach mozna bylo zanurzyc glowe w wode i w specjalnych okularkach przypatrywac sie rybkom i innym stworom zamieszkujacym w trawie (super wrazenie!). Natomiast stare wlokna (ktore wygladaja jak trociny) i korzenie (ktore zbijaja sie w kulke do zludzenia przypominajaca owoc kiwi) sa wymywane przez morze na plaze.











Zlote Wyspy
Na poludniowy wschod od Giens znajduja sie 3 wyspy: Porquerolles (najwieksza - 7 km dlugosci i 3 szerokosci), Port-Cros (calkowicie zamieniona w Park Narodowy) i L’Ile du Levant (baza wojskowa i raj dla...naturystow - tej wyspy nie zwiedzalismy ;-). Barwnik w glebie powoduje, ze z dala skrza sie w sloncu i nosza nazwe Zlotych Wysp. Ruch samochodowy jest zarezerwowany na nich tylko dla strazy pozarnej, lekarzy i ochroniarzy.
Turysci moga sie poruszac jedynie wyznaczonymi sciezkami, a za samo zapalenie papierosa na Port-Cros placi sie kare w wysokosci 135 eur!!! Az boje sie co by bylo, jakbym zerwala opuncje ;-)

Zandarm z Saint Tropez
Jedna ze znajomych kilkakrotnie sie pytala, gdzie w odniesieniu do Giens znajduje sie St Tropez, czyli kluczowe miasto, ktore jej sie kojarzylo z francuska riwiera po obejrzeniu... komedii z Louis de Funesem. No bo co to za atrakcja byc na Lazurowym Wybrzezu w miejscu, o ktorym nikt nie slyszal. Zamiast wstepowac do drogich hoteli, barow czy kasyn, chodzilysmy tylko po skalkach i dzikich plazach w miejscach zupelnie nie skazonych cywilizacja i luksusem ubrane w szorty i koszulki i brudne buty ;-) Pierwotnie mialysmy pomysl, zeby tam podjechac w sobote (bylo to raptem kilkadziesiat kilometrow). Po namysle jednak zrezygnowalysmy i na koniec udalysmy sie na Stare Miasto w Hyères. I nie zalujemy! Szczerze mowiac zdecydowanie wole przechadzac sie po gajach oliwnych czy podziwiac piekne ukwiecone ogrodki niz patrzec na bogaczy w wielkich jachtach.

A Hyères wyglada tak:




Czego chciec wiecej?

Brak komentarzy: