To juz prawie dwa tygodnie (z tylko krotka przerwa na poprzedni weekend), kiedy radio, telewizja, gazety - wszyscy mowia o smogu nad Belgia. Alarm jest podnoszony kiedy dzienne stezenie pylow (PM10) przekracza 70 µg/m3 , tymczasem dzis we Flandrii ten wskaznik wynosi ponad 200. Utrzymujacy sie mroz, brak opadow i wiatru utrzymuje zanieczyszczenie przy ziemi. Jedyny sposob obrony to dodatkowe ograniczenia predkosci na drogach (np.90 km/h na autostradach), jutro u mnie w pracy ogrzewanie i system wentylacyjny beda dzialac tylko miedzy 8.00 a 17.00, zaleca sie korzystanie z transportu publicznego i unikanie uprawiania sportow na swiezym powietrzu.
Belgiowie z grozb jednak niewiele sobie robia i dzis kto zyw ruszyl na lyzwy. Reportaz i krotki filmik z komentarzem po angielsku mozna zobaczyc
tu. Kiedy warstwa lodu na rzece siega 12 cm, wydawana jest oficjalna zgoda na korzystanie z tego dodatkowego darmowego lodowiska. Belgia w XXI wieku zaczyna przypominac obrazy Brueghel'a. Zreszta moda na slizganie sie rozprzestrzenila sie na caly Benelux -
http://kamionkowo.blog.onet.pl/2,ID358364747,index.html 
Na wtorek jest jednak zapowiadane ocieplenie i opady... deszczu. Zatem prawdopodobnie oba zjawiska: i smog i lodowiska zostana wspomnieniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz