czwartek, 2 lipca 2009

Kanikula

W Brukseli od tygodnia mamy 30-stopniowe upaly. Korzystam z nich niewiele, bo cale dnie siedze w pracy w klimatyzowanym biurze, a kiedy wieczorem wracam do przegrzanego mieszkania (mam okno na poludniowy-zachod), to glownie zajmuje sie robieniem przeciagow, herbatek i soczkow i gorac odbiera mi chec dzialania. Ale...

Juz za pare dni, za dni pare,
Wezme plecak swoj, ubran pare
Pozegnania kilka slow, przeciez wkrotce wroce znow
Do widzenia wam, canto, cantare.

Lato, gory, las i rzeka,
W Justynowie ogrod czeka
Potem bedzie trud i znoj
I w Norwegii fjordow roj!
Trzymaj zapas pogod ladnych
Nie chce deszczow, grzmotow zadnych
Chce miec slonce, czasem cien.
Juz przyjezdzam lada dzien!!!


I w nawiazaniu do miejsca docelowego moich wakacji, mapa Europy wg Norwegow:




Welcome holidays! Goodbye my savings! ;)

Brak komentarzy: