poniedziałek, 29 grudnia 2008

Poswiatecznie

Swieta swieta i po swietach i po urlopie. Choc do pracy wracam dopiero za tydzien, to do Brukseli lece juz teraz i bede jako wolontariuszka reprezentowac mojego pracodawce w Punkcie Informacyjnym EU w sekretariacie generalnym Komisji Europejskiej, zwanym Berlaymontem, gdzie, mamy nadzieje, beda przychodzic tlumy mlodych ludzi, ktorzy sciagaja do Belgii na zaproszenie Braci z Taizé. Wybor maja ogromny i konkurencja dla nas jest seria modlitw, wspolnych spiewow, spacery po miescie, prezentacja malarstwa niderlandzkiego i kilka paneli i dyskusji, ale mamy nadzieje, ze mozliwosc spotkania 'prawdziwych urzednikow' i porozmawiania sobie z nami we wszystkich jezykach europejskich (tak sie reklamujemy) rowniez bedzie kuszaca ;-)

A swieta minely spokojnie. Pierwsze dni (przylecialam juz 18 grudnia) mialam zajete przeprowadzka i gromadzeniem i segregowaniem swojego stanu posiadania. W efekcie stoi teraz pare pudel z makulatura do wyrzucenia - np.przypomnialo mi sie, ze trzymalam wszytskie numery gazety 'Wprost' z calego roku sprzed paru lat, stosy starych zeszytow i notatek. A potem juz bylo tylko lenistwo i przesiadanie sie miedzy stolem z rodzinka, fotelem przed telewizorem i fotelem do czytania przerywane tylko spacerami do Kosciola czy do lasu z psami. Tradycji stalo sie zadosc i jak zwykle wrocilam do ksiazek Musierowiczowej - zaraz po przylocie do Polski kupilam pachnaca jeszcze farba drukarska 'Sprezyne', ktora polknelam blystkawicznie i z prawdziwa przyjemnoscia. Niestety pisanie sonetow na wzor glownej bohaterki przekracza moje mozliwosci, ale juz z limerykami jak w 'Brulionie Bebe B' moglabym sie zmierzyc.

Raz pewna Epska na emigracji
Mimo zalewu roznych atrakcji
Do blogowania sie zabrala
I swe przygody opisala
Jak mija jej czas na rekreacji.


Przegladajac sobie stare zeszyty przypomnialy mi sie te amplifikacje i tautologie i to, ze lekcje z polskiego bardzo lubilam, choc moja nauczycielka zawsze zwracala mi uwage, ze mam infantylny styl.

Bo tak to juz jest od dziejow zarania
Ze Aga jest dobra z glupot wymyslania
Nie stroni od pisania,
Czytania, rachowania,
Lecz od polityk unijnych jej umysl sie wzbrania.


Jak wroce do BXLi, to moim priorytetem bedzie niderlandzki, bo egazmin juz 5 stycznia. A na wolne chwile wioze pare nowych lektur, m.in.jeszcze przed swietami widzialam film 'Twilight' ('Zmierzch'), ktory bardzo mi sie spodobal i wlasnie odkrylam, ze byl on nakrecony na podstawie pierwszej czesci serii ksiazek autorstwa Stephenie Meyer, ktore teraz zajmuja mi znaczna czesc walizki. Mialam tez okazje przypomniec sobie fimowe wersje Harrego Pottera i opowiesci z Narni. Czyzby polonistka miala racje co do mojego wyboru zainteresowan...?

Brak komentarzy: