sobota, 25 kwietnia 2009

Mity

Wlasnie wrocilam z wspanialego koncertu najprzystojniejszego polskiego pianisty Piotra Anderszewskiego (ktoremu urosl niestety brzuszek i troszke stracil na atrakcyjnosci) i skrzypka F.P.Zimmermanna. Siedzielismy w pierwszym rzedzie, wiec dokladnie widzielismy jak wioliniscie sypal sie smyczek (wlosie co rusz sie urywalo) i zauwazalismy gapiostwo przekladacza stron pianiscie (mial czarujacy usmiech i wychodzil z artystami po brawa, ale prace pewnie straci - stwiedzilam, ze nastepnym razem moglabym go zastapic, nawet jako wolontariuszka ;-). Natomiast koncert byl wspanialy i pierwszy raz spotkalam sie z 'Mitami' Szymanowskiego. Zaczynaja sie 'Zrodlem Aretuzy' i jak sie wsluchalam, to oczyma wyobrazni widzialam nasz dzisiejszy spacer po Bois de Hal. Gdyby ktos chcial zrobic film o endymionach, to mialby doskonaly podklad muzyczny. Nastepne czesci utworu to 'Narcyz' i 'Driady i Pan', w ktorych przez moment mielismy wrazenie, ze slyszymy trabki i hejnal z wiezy Mariackiej (tylko w wykonaniu fortepianu i skrzypiec, wiec dokladnie nie wiem, jak to zrobili).

A z wycieczka bylo tak:

Pojechalismy pociagiem do Lembeek (ok.20 km od centrum BXLi) i nastepnie 45 minut szlismy pieszo do lasu. Wszysycy znajomi sie upierali, ze nie da sie do niego dotrzec od transportu publicznego, wiec wlasnie dzis udowodnilam, ze sie myla. Trasa byla piekna, bo miejsowosc okazala sie bardzo malownicza. Domki i ogrodki byly zadbane jak w Holandii

Czasem mijalismy niemal polskie krajobrazy

Chwilami widok byl bardziej egzotyczny

Natomiast las zapieral dech w piersiach. Caly wszerz i wzdluz byl pokryty niebieskimi drobnymi kwiatami, a w okolicy unosil sie delikatny miodowy zapach. Chodzilismy po nim okolo godziny i takie widoki nas nie opuszczaly



Endymion zwisly z bliska wyglada tak

Oprocz nas w lesie pelno bylo amatorow wedrowek i biegaczy. Doskonale oznaczono trasy piesze (choc i tak poszlismy inaczej) i szlak 'joggingu hiacyntowego'

Kwiaty te niestety kwitna bardzo krotko i za tydzien pewnie nie bedzie juz po nich sladu.

A wracajac do mitow, niekoniecznie wg Szymanowskiego, jeszcze dwie ciekawostki z wikipedii:

Endymion (gr. Ἐνδυμίων) – w mitologii greckiej młody pasterz, w którym zakochała się Selene (uwazana za personifikacje Ksiezyca). Obdarzony przez Zeusa wieczną młodością i zarazem wiecznym snem, spoczywa w grocie góry Latmos, co noc odwiedzany przez niepotrafiącą go dobudzić Selene. Jest symbolem piękna i spokoju śmierci, delikatnej urody młodzieńczej oraz wieczystego snu.

Hiakintos lub Hiacynt - w mitologii greckiej piękny młodzieniec, ulubieniec Apolla, który upodobał go sobie i nauczał strzelania z łuku oraz grania na cytrze. Zefir z zazdrości tak skierował rzucony dysk, że zranił śmiertelnie Hiakintosa, a z krwi zmarłego wyrósł kwiat zwany dziś hiacyntem.

Brak komentarzy: