To juz moja czwarta Wielkanoc, na ktora zjezdzam jako gosc do domu. Zwykle juz mnie omijaja wiosenne porzadki, a do obowiazkow naleza same przyjemnosci jak spacer ze swieconka czy dekorowanie mazurka. W koncu jestem na zasluzonym i wyczekanym urlopie. Czasem fajny jest los emigrantki ;-)
Zanim jednak wroce na lono rodziny, juz dzis zycze wszystkim, aby przez te dni w kazdym z nas zmartwychwstala jakas zagubiona czastka. Radosnych, pogodnych, zdrowych i smacznych Swiat!!!

2 komentarze:
Pare razy mialam klopoty z umieszczeniem komentarza, mam nadzieje, ze teraz sie uda. U mnie juz druga Wielkanoc na obczyznie. Ale poraz pierwsza sobie ja zrobilam po polsku. Troche kulawo, ale cos tam mi jednak wyszlo. Zazdroszcze polskiej Wielkanocy. Pozdrowionka
Kingusia1974
Poki co, innych swiat sobie jeszcze nie wyobrazam. Narazie w Brukseli swietuje tylko urodziny i Sylwestra. Reszta musi byc w Polsce!
Prześlij komentarz