wtorek, 21 kwietnia 2009

Sentymenty

Jednak blogowi daleko jest do oprogramowania bedacego odpowiedzia na wszystkie moje potrzeby. Moge wrzucic teksty, zdjecia, linki do piosenek, ale nie da sie dodac zapachu swiezej miety i melisy, ktora na nowo zaczyna wschodzic na grzadce pod domem i ktora pielilam przez dwa dni (wokol pieknie pachnialo ziemia i ziolami), nie da sie dolaczyc cwierkania i halasowania lesnego ptactwa ani blogiego ciepelka przy pierwszych promieniach slonca. Wegetacja w Polsce jest znacznie opozniona z porownaniu z Belgia, ale dzieki temu moglam znacznie dluzej podziwiac wczesne oznaki wiosny (kiedy w 'podjustynowskim' lesie wciaz kroluja zawilce, w parkach w Brukseli kwitna bzy i kasztany). Na krzakach w ogrodzie Rodzicow sa juz pierwsze liscie, trawa jest usiana stokrotkami, wszedzie mnostwo dzdzownic, a na zolto kwitnacej forsycji mamy hodowle biedronek siedmiokropek (liczylam!!!), co jest mila odmiana wobec zalewu trzynastokropek, ktore niczym stonka w latach piecdziesiatych opanowaly europejskie pola i laki ;-)

Stare liscie zgrabilam, krzaczki i powojniki przycielam, mlode pedy winorosli poprowadzilam wokol podporek (do altanki), grzadki przekopalam i przygotowalam na nowe sadzonki i az zal bylo wracac. Kiedy w ogrodzie wszystko zakwitnie, ja sie bede kisic w miejskim smrodzie ;-(

Na szczescie zawsze jak zateskie za swojskimi klimatami moge wsiasc w pociag i pojechac na przedmiescia. Kiedy z kolezanka bylysmy w Holandii, tlumaczylam jej, ze czuje sie tam jak u siebie. Co prawda w mojej wiosce na polach tulipanow nie ma, nie ma tez pieknych sciezek rowerowych i rownego asfaltu, ale poza tym, wszystko jest takie samo. Tylko tu nie mam czego pielic...

Na koniec kilka zdjec z minionego urlopu:

Zaczelo sie od Swiat i dekorowania mazurkow upieczonych przez Babcie

Tymczasem w ogrodzie wszystko kwitlo

Zanosi sie, ze bedziemy miec wysyp porzeczek

I mnostwo swiezej miety

Towarzystwa dotrzymywaly mi Tola...

...i Lolek (okazjonalnie dolaczaly Kluska, Baster i Amfa od sasiadow, ale zdjec nie mam)

Cudze chwalicie, a swego nie... macie, czyli las przy naszym domu pelen zawilcow


PS Tak wlasciwie odglosy okolicy da sie dodac do bloga. Tu Ptasie Radio ;-)

Brak komentarzy: