Ale byly tez groby bardziej oryginalne, jak np. ponizej po prawej stronie jest figurka Alladyna:
To tez jest przyklad ciekawego nagrobka:
Najnowsza czesc cmentarza wygladala dokladnie tak samo jak na Bruxelles-Evere wczoraj. Las drewnianych krzyzy lub desek z nazwiskami.
A to sektor dla urn ze skremowanymi zwlokami:


I choc w Belgii nie ma zwyczaju zapalania zniczy na grobach, to dosc powszechnie stawiano donice z kwiatami.
Choc i tak napiekniejsze chryzantemy sa na Ambiorixie:
A przy wejsciu do mojej kamienicy atmosfera juz adwentowa:
Ja jeszcze dzis zachowalam szczatki barbarzynskiej tradycji halloweenowej i na obiad usmazylam raczuchy z dyni. W smaku wyszly troche marchewkowe, a wygladaly tak (zreszta nadal tak wygladaja, bo po smazeniu z reguly przechodzi mi apetyt i zostawilam wiekszosc na kolacje):
A to juz sprawdzony dobry przepis:
Składniki
800 g dyni
2 łyżki masła lub margaryny
4 łyżki cukru pudru
100 g tłuszczu
1 szkl mąki
2-3 łyżki śmietany
3 jajka
sól
Opis przygotowania
Dynię umyć, obrać z twardej skórki, usunąć pestki. Miąższ zetrzeć na tarce o dużych otworach. Jajka umyć, oddzielić żółtka od białek. Masło utrzeć z cukrem i żółtkami, połączyć ze śmietaną, dynią i ubitą pianą z białek przesypując przesianą mąką, posolić. Tłuszcz rozgrzać, nakładać łyżką niewielkie racuszki i smażyć z obu stron na jasnozłoty kolor.
I jeszcze kilka innych propozycji, co mozna zrobic z dynia: http://www.pumpkingutter.com/gallery2/main.php

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz