sobota, 14 listopada 2009

Dowod

Udalo mi sie rozplatac i na nowo zlozyc 'inteligentna lamiglowke'! Co prawda na poczatku nerwy braly mnie straszne, bo za pieruna nie moglam sobie z nia poradzic (a rzekomo mam to wysokie IQ ;-))), ale ponoc kiedy jedne zmysly sie przytlumiaja, to inne zaczynaja intensywniej dzialac i na szpitalnym korytarzu wiazanie poddalo sie w kilka sekund! Pozniej mialam jeszcze wiekszy problem zawiazac to spowrotem, ale po paru probach tez sie udalo.

W kazdym razie zabawa swietna!

Oto dowod - nos byka zlozony:


I rozplatany:


Na kartke z pakietu prezentowego wybralam juz szczesliwego adresata i jutro zaczynam prace tworcza. W przerwach miedzy lezakowaniem ;-)

Ile to czlowiek musi sie natrudzic, zeby w zdrowieniu znalezc sobie konstruktywne zajecie...

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szkoda, ze juz mialam urodziny ;)
Galka Anonimka

Aga pisze...

Za dwa tygodnie lamiglowke przywioze do BXLi ;-)

Anonimowy pisze...

Nie mozemy sie doczekac (lamiglowki oczywiscie;-)))
Brukselka