Jedna znajoma ostatnio stwierdzila, ze niedlugo obronie doktorat z medycyny bez studiow, a tylko na bazie wlasnych doswiaczen. Bo ze mna im dalej w las tym bardziej ciemno. Albo nic nie wychodzi, albo jestem zasypywana taka iloscia dolegliwosci, ze nie moge uwierzyc, jak ja jeszcze funkcjonuje.
W kazdym razie chyba slusznie zrobilam tym razem jeszcze przylatujac do Polski, ale na przyszlosc bede raczej zostawac w Brukseli.
Zreszta mialam konsultacje neurologiczna i lekarz sam sie zapytal, czy mam cos z glowa, zeby dobrowolnie godzic sie na leczenie w lodzkim szpitalu, gdzie leze na korytarzu, majac dostep do belgijskiej sluzby zdrowia (zdjecie z portalu niepelnosprawni.pl - w moim przypadku w sali obok trwal remont i malowanie scian, a kolo mnie lezeli faceci i stala lodowka; poza tym atmosfera identyczna). Zamiast konsultacji gastrologicznej (ktora byla ze wszech miar wskazana), przyslano mi ginekologa (i to na g i to na g). W efekcie po dwoch tygodniach hospitalizacji nikt nie umial postawic diagnozy, ktora (teraz sie wszystko wyjasnia po gastroskopii) nie byla moze az tak trudna. Badanie musialam zrobic prywatnie, bo na poczatku listopada wyznaczono mi termin na ostatni piatek miesiaca. A to i tak niezle, bo na inne zapisuja np.na marzec.
Jeszcze innym ciekawym aspektem byly posilki - abstrahujac od ich wygladu i smaku, ktorych komentowac nie bede, sniadania byly po 9.00, obiad o 13.00, kolacja o 17.00, czyli w 8 godzin dostawalismy cale jedzenie. Do porannych badan bylismy tak na czczo jak to tylko jest mozliwe ;-)
Health Consumer Powerhouse opublikowal ranking systemow opieki zdrowotnej w 33 krajach. Autorzy piszą o „stabilnym” wyniku Polski, która otrzymała 565 punktów na 1000 możliwych, niewiele więcej niż w zeszłym roku (511). Dla porównania: najlepsza Holandia zdobyła 875 pkt. W Polsce dobrze oceniono jedynie przestrzeganie praw pacjentów oraz niektóre aspekty funkcjonowania publicznej służby zdrowia, takie jak okresowe szczepienia dzieci oraz usługi stomatologiczne, za które przysługuje refundacja.
Belgia ma 11 miejsce i 732 punkty. Polska jest 8 od konca.
Szczegoly mozna znalezc na stronie: http://www.healthpowerhouse.com/files/Report-EHCI-2009-090929-final-with-cover.pdf
Wniosek: zeby chorowac w Polsce, trzeba miec zdrowe nerwy. I duuuzo dystansu. I choc troche poczucia humoru ;-)
Zdrowia wszystkim zycze.

4 komentarze:
No, to juz wracaj i choruj sobie w Bru.
Galka Anonimka
No nie wiem...ostatnio slyszalam o roznych, dziwnych przypadkach w Belgi...
Ale na pewno nie lezalabys na korytarzu i badania mialabys "od reki".
Najlepiej juz wracaj i juz nam nie choruj!
Brukselka
p.s. Ciagle w pracy;-((((
Ty takich peanow na Belgie ni wypisuj, bo moge Ci podac akurat przyklad odwrotny z autopsji - chyba po prostu wszystko zalezy od tgo, na kogo w zyciu trafisz i tyle.
Ale co prawda, to prawda - tutaj polrocznych kolejek nie ma.
No - nogi za pas i kierunek Bxl ;)
Sama mialam juz rozne przeprawy z belgijskimi lekarzami - raz z goraczka czekalam jakies 8 godzin na wynik badania (powiedzieli, ze bedzie za godzinke) i konsultacje z lekarzem.
Ale wracam! 28.11.
Prześlij komentarz