czwartek, 16 grudnia 2010

„Kilowaty nie na straty”

Dzis w pracy udalo mi sie wymknac na lunch do kantyny (z tesknota, po niemal tygodniu jedzenia tego co sobie sama przyrzadzilam, czyli po 3 dniach kulebiaka, a trzech kolejnych z zupa jarzynowa). Tam zaskoczylo nas przycmione swiatlo i zaczelismy dywagacje, czy:


  • ciemnosc ma nas zniechecic do zagladania w talerze, bo w stolowkach lepiej czasem nie wiedziec co sie je, a smakuje i tak zwykle dosc podobnie
  • postanowiono wprowadzic swiateczny nastroj
  • zastosowano polityke oszczednosci elektrycznosci

I gdy wrocilam do domu i wlaczylam TV Polonie, tam akurat nadawano retransmisje koncertu z okazji 60tej rocznicy powstania Zrzeszenia Studentow Polskich. I natrafilam na taka piosenke:



Piosenka pozytywka elektryczna z elementami łagodnej perswazji

Słowa i muzyka: Stanisław Klawe

Obywatele, czy znacie poetę
rodem z Weimaru, nazwiskiem Goethe?
Ja znam, lecz sprawa zaczyna się gmatwać
gdy mam zrozumieć: „więcej światła”
Gdy tu tymczasem na łamach gazety
po prostu rym wyszedł spod pióra poety
(teraz już wiemy, dla kogo etaty):
„Kilowaty nie na straty”


Gaście światło, obywatele
Elektrownie czekają na prąd
Jasna przyszłość naszym jest celem
Lepiej będzie widoczna stąd


Tu pragnę wytknąć poecie Goethemu
niekonsekwencję w obrębie systemu
Gdyż słów rzuconych w euforii
niepomny, odszedł w mrok historii
Więc zamiast szukać w całym dziury
spróbujmy zaniechać klasyków lektury
Już czas się wziąć za współczesne cytaty:
„Kilowaty nie na straty”


Gaście światło, obywatele…


I jescze mała prośba na koniec
ponieważ mi się spieszy:
Zostawcie może światło zielone
na przejściu dla pieszych!

http://zsprn.home.pl/public/images/stories/Blog/Aktualnosci/60_LAT_ZSP_program.pdf

Zatem wcale nie jestesmy tacy innowacyjni z ta polityka energooszczednosci ;-)

„Kilowaty nie na straty”

Brak komentarzy: