Oprocz masy zartow i smiechu, mielismy jednak niespodzianke. Kiedy usadowilismy sie na swoich miejscach, przysluchalismy sie plynacej z glosnikow muzyce, ze zdziwieniem zauwazylismy, ze to jakas obcojezyczna wersja ‘Murow’ Kaczmarskiego. Ta piosenka byla glownym motywem muzycznym w calej sztuce i pierwsze co zrobilam po powrocie z teatru to doszukanie sie, ktora wersja to plagiat.
No i z niezawodnej Wikipedii dowiedzialam sie, ze ‘Mury’, hymn Solidarnosci, powstaly na podstawie katalonskiej piosenki L'Estaca (Slup/Pal) Lluísa Llacha (i ta wesje wlasnie kilkakrotnie puszczano w teatrze). Do takiego pala przywiazuje się owce, wiec na swój sposób jest symbolem zniewolenia. I Llach śpiewał: "ty musisz pociągnąć tu, ja tam, pal na pewno runie, runie, runie, a my zdołamy się wyswobodzić"
Katalonskiej wersji mozna posluchac na : http://www.youtube.com/watch?v=4Zvz2GJaIqI
A Kaczmarski przelozyl (http://www.youtube.com/watch?v=71VVn4B5XJo)
Wyrwij murom zęby krat
Zerwij kajdany połam bat
A mury runą runą runą
I pogrzebią stary świat!
No i wychodzi na to, ze to chyba nie jest plagiat - obie wersje swego czasu cieszyly sie ogromna popularnoscia. I jak widac, swego czasu mielismy z Katalonczykami wiele wspolnego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz