Od polnocy jestem juz BXLi, sprzatam zawziecie i szykuje sie na przyjscie gosci, z ktorymi powitam Nowy Rok. A w miedzyczasie slucham Trojki przez internet, skad sie w koncu dowiedzialam, co oznacza wciaz powtarzane stwierdzenie 'Do siego roku'. 'Si' znaczy 'ten' i dawno temu w wigilie Bozego Narodzenia lamiac sie oplatkiem zyczono sobie 'Do siego roku', co znaczylo mniej wiecej 'doczekajmy tego roku, ktory nadejdzie'. Skladanie wiec takich zyczen w Sylwestra, kiedy do konca zostalo pare godzin, nie ma wiekszego sensu.
A zatem do roku 2011! Oby si/ten rok 2010, ktory nadchodzi, mijal nam w zdrowiu! By obfitowal w wiele pozytywnych wydarzen (zebym pozniej miala co opisywac ;-)! Bysmy go przezyli z usmiechem, optymizmem i w doskonalym towarzystwie! By sie spelnialy nasze plany i marzenia, a takze bysmy wciaz tworzyli kolejne!
Najlepszego!
A zatem do roku 2011! Oby si/ten rok 2010, ktory nadchodzi, mijal nam w zdrowiu! By obfitowal w wiele pozytywnych wydarzen (zebym pozniej miala co opisywac ;-)! Bysmy go przezyli z usmiechem, optymizmem i w doskonalym towarzystwie! By sie spelnialy nasze plany i marzenia, a takze bysmy wciaz tworzyli kolejne!
Najlepszego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz