Tak bylo zaraz po swicie, czyli ok. 8.30
W ciagu dnia snieg moge podziwiac tylko przez okno
Jedno albo drugie (trzecie, posrodku, zaslania mi slup i coraz wieksza juka)
A biegacze biegaja ;-) I to w krotkich spodenkach.
Zimny chow skautow nie idzie na marne.
My w czasie lunchu dzis koncertowalismy i zbieralismy zabawki dla chorych dzieci w szpitalach. W repertuarze, jak rok temu, mielismy koledy po francusku (Il est né le divin Enfant!), wlosku (Tu scendi dalle stelle), niemiecku, niderlandzku, angielsku i hiszpansku (po jednej zwrotce Cichej nocy), lacinie (Adeste fideles) i po polsku. Aby jeszcze uatrakcyjnic nasz wystep, dodalismy Va pensiero z 'Nabucco' oraz hity z 'West Side Story' - I want to be in America i Maria (smiejemy sie, ze Ci mniej zorientowani moga sobie pomyslec, ze to kolejna koleda ;-). Oba szlagiery zaspiewalismy na samym poczatku - wyszly fatalnie, a my stojac na schodach odgradzalismy wszystkim sluchaczom wyjscie, wiec musieli cierpliwie czekac na kolejne utwory. Pozniej moglo byc juz tylko lepiej i przy Przybiezeli do Betlejem osiagnelismy szczyt naszych mozliwosci i az bisowalismy na koniec.
Teraz juz jestem w domku, dopakowuje walizke i jutro lece na 12 dni do Polski. Tam tez jest snieg! I mroz!
PS Jest tylko jeden negatywny aspekt mojego wczesnego wyjazdu na Swieta. Ponoc Nowego Roku nie mozna zaczynac z dlugami... A to mnie czeka w styczniu...
Na szczescie to tylko archiwizacja i wypelnianie zaleglych tabelek, wiec dzis zamiast na pietrzace sie stosy teczek na biurku moglam od czasu do czasu bezkarnie zerkac za okno. Za dwa tygodnie po sniegu bedzie pewne tylko wspomnienie, a park Cinquantenaire znowu zacznie przypominac cmenatrz z rowno wytyczonymi alejkami, a nie Narnie. Tylko biegacze beda nadal chomikowac dokola ;-)

1 komentarz:
He,he.Tez chomikowalam w parku. A teraz....jestem chora. Cieplarniany polski wychow :).
Galka A
Prześlij komentarz