niedziela, 17 stycznia 2010

Homebook

Ale wtopa. Cztery lata w Brukseli, plus minus 10 gosci rocznie (takich co zostaja kilka dni), a ja dopiero wczoraj sie dowiedzialam od kolezanki o stworzonym przez nia Homebooku, czyli czyms w rodzaju zlotej ksiegi, do ktorej wpisuja sie wszyscy odwiedzajacy ja w Brukseli goscie ;-). Opowiadala, ze czasem siega do niej i sie zasmiewa wpisami typu: 'To znowu ja, ten sam, co na stronie 4, 8 i 11.', opisanymi glownymi wydarzeniami z pobytu, rysunkami sporzadzanymi przez dzieci i generalnie milymi slowami, ktore pozostawiaja jej znajomi. Do tego data wizyty i jest pamiatka na lata. No coz, nie mam specjalnie zadnych postanowien noworocznych, to choc od 2010 roku stworze sobie album dla przyszlych gosci - Ci co planuja mnie odwiedzic, niech sie przygotuja ;-)

Brak komentarzy: