niedziela, 10 stycznia 2010

Na calej polaci snieg

Dzis zaczela sie juz odwilz i snieg powoli znika z ulic i chodnikow. Plugi i szufle do odgarniania wlasciwie w tym kraju nie istnieja (a jesli juz, to w ilosciach sladowych) i jak sobie tubylcy radza z zimowymi opadami?

  • zamarzniety lod polewaja wrzatkiem (nawet jesli temperatura powietrza utrzymuje sie ponizej zera - jakos nie starcza im wyobrazni, zeby pomyslec, co sie stanie z woda za pare minut)
  • zamiataja snieg szczotka
  • w parkach uzywaja dmuchaw do lisci, zeby zdmuchnac snieg (co konczy sie fiaskiem, jak jest juz zmarzniety, ale to nikogo nie zniecheca - po dluzszym czasie od ciepla maszyny dzialanie spelnia swoj cel).

Fajnie wyglada Bruksela w sniegu, ale jak sie doda super sliskie chodniki i samochody na letnich oponach, to zima w Belgii traci swoj powab i atrakcyjnosc.

Ale i tak od wczoraj wciaz kolacze mi sie po glowie piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=EeKTEI-ZF0Q

Brak komentarzy: