poniedziałek, 29 czerwca 2009

O tych, co nie chca dorosnac

– Nie ma takiego miasta – Londyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak...
– Ale Londyn – miasto w Anglii.
– To co mi pan nic nie mówi?!
– No mówię pani właśnie.
– To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest.

Źródło: dialog z filmu Miś Stanisława Barei (urzędniczka na poczcie i Ryszard Ochódzki)

A gdzie jest Nibylandia?
‘Pierwsza gwiazda na lewo, i prosto, aż do poranka’.
Jak się tam dostac?
Polecieć. Aby polecieć, wystarczy Cudowna Myśl i trochę Wróżkowego pyłu.


No i ja bylam w miniony weekend i w Londynie (tym jak najbardziej rzeczywistym) i w Nibylandii (krainie wiecznego dziecinstwa i wyobrazni).

Piec lat temu rekordy kinowe bil film ‘Marzyciel’ oparty na faktach autentycznych (z doborowa obsada i piekna muzyka Jana A.P.Kaczmarka). Opowiada o tym, jak na poczatku XX wieku pisarz i dramaturg James Matthew Barrie spedzajac czas w towarzystwie synkow przyjaciolki w Kensington Gardens wymyslil opowiesc o chlopcu, który nie chcial dorosnac. Nazwal go Piotrus Pan, od imienia jednego z dzieci – Peter’a – i greckiego boga lasow i pasterzy – Pana. Dzis w tymze parku stoi figurka z postacia chlopca i nawiazaniami do przygod, które przezyl (stworzona na zlecenie autora ksiazki, ustawiona w sekrecie w srodku nocy 1 maja 1912, aby ludzie uwierzyli w magie i czary). Nieopodal zas rozbito wielki namiot, w ktorym w te wakacje odbywaja się przedstawienia. I tak, zamiast tydzien temu na ‘Aide’ w La Scali wybralam sie w sobote na ‘Piotrusia Pana’.

Z wykorzystaniem techniki komputerowej stworzono oszalamiajace 360-stopniowe widowisko - wszystkie miejsca siedzace byly doskonale. Podczas lotu do Nibylandii zawieszeni na linach bohaterowie fikaja koziolki w powietrzu i przelatuja nad calym Londynem – ruszaja oczywiscie z parku Kensington, a nastepnie kieruja sie na parlament, kolumne Nelsona, katedre sw. Pawla, Tower Brigde i dopiero na krancach miasta skrecaja do gwiazd. Sama Nibylandia to mieszanka dzungli amazonskiej, swiata podwodnego i statku pirackiego. Mieszkaja tam piraci, syreny i zagubieni chlopcy. Co jakis czas wychodzi krokodyl w tykajacym zegarem w srodku, a sceneria zmienia się jak w kalejdoskopie (bohaterowie nurkuja w lozka, zeby sie po chwili znalezc na wyspie, malenki domek zbudowany na naszych oczach jest w stanie pomiescic kilkanascie osob itp).

Ciekawe bylo rowniez przedstawienie postaci wrozki Dzwoneczka. Zawsze widzialam ja jako delikatna bardzo dziewczeca postac. Tymczasem tutaj tylko spodniczka baletnicy pasowala do moich wyobrazen – kensingtonowska Tinkerbell była zazdrosna, zadzorna, ubrana w poplamiony podkoszulek i masywne buty. Kiedy umierala, dzieci na calej sali mialy dzwonic malenkimi dzwoneczkami i szeptac cichutko, ze wierza we wrozki. Z kolei Kapitan Hook podobnie tesknil za rodzicami, jak i zagubieni chlopcy. No i dwuznaczna jest postac samego Piotrusia – z jednej strony mozna go podziwiac za uparta odmowe wydoroslenia, a z drugiej strony - pokazano jego wykluczenie z zycia rodzinnego.

Niemniej jednak przedstawienie było wspaniale. Wszystkim, którzy chcieliby poczuc troche klimat polecam link do migawki nakreconej przez BBC: http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/8092509.stm

I jeszcze kilka fotek z oficjalnej strony organizatora.

Wrozka Dzwoneczek

Lot do Nibylandii (Wendy, Piotrus Pan i Michael)

Mlodsi bracia Wendy z kapitanem Hookiem

Piraci i Zaginieni Chlopcy

Zas latajacego Piotrusia mozna zobaczyc tu.

PS Tanie bilety na musicale najlepiej kupic na Leicester Square w ktorejs z budek (kazda ma inne ceny, wiec warto popytac w kilku zanim sie dokona zakupu).

PS2 Na nocleg bardzo polecam schronisko mlodziezowe w Kensington: http://www.ace-hotel.co.uk/

PS3 A fenomen Piotrusia Pana trafil do dzisiejszej psychologii. Wiecej o jego francuskiej wersji można przeczytac w blogu Patrycji Todo.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dochodze do wniosku ze brak komentarzy pod Twoimi bardzo ciekawymi opowiadanio- wpisami blogowymi nie wynika wcale z braku zainteresowanie czytelnikow lecz z faktu ze komentujemy to przy kawie:). Zgadnij kto napisal

Aga pisze...

Osoba, z ktora bylam dzis na kawie/soku po lunchu? ;-)