sobota, 30 maja 2009

Baba zrzedliwa

Obejrzalam kilkanascie minut krotkich filmikow, ktore nakrecila kolezanka w Niemczech. Na wszystkich albo sprzeczam sie z kolega, w ktora strone powinnismy isc (racje mielismy na zmiane) lub narzekam na nadmiar asfaltu, wykoszone trawniki w miejscach, gdzie sie spodziewalam zobaczyc dziewicza nature czy tabliczki ustawione na srodku pola z informacja jakie drzewa rosna dookola. Slowem: ja tam caly czas zrzedzilam!!! Az sie wystraszylam, ze tyle tego bylo.

Zreszta jak przeczytalam ostatni wpis, to zauwazylam, ze to marudzenie mi sie utrzymalo. Na szczescie moje znajome tez sa niezadowolone z koszulek na polmaraton (z reguly sa na nas za duze) i mamy chytry plan, ze po zrobieniu pamiatkowego zdjecia przed biegiem, udamy, ze nam sie zgubily po drodze. Wsrod tych 25 tysiecy ludzi sponsorzy moze nie zauwaza.

Poza tym niestety jutro ma byc slonce i az 24 stopnie (za goraco) i zartujemy, ze trzeba jeszcze zabrac kapelusze, okulary i kremy przeciwsloneczne ;-) Dostalismy tez informacje, ze bedzie relacja na zywo na telebimach w parku, reportaz na RTBF 6 czerwca o 11.45, a we wtorek wyniki wydrukuje Le Soir. Zatem mozemy sobie zrobic obciach na calej linii. Podobala mi sie za to rada dla panow, zeby sie przygotowali do wywarcia korzystnego wrazenia na 8 tysiacach kobiet, ktore wystartuja z nimi w biegu. I dostalam najwazniesza dla mnie informacje: na mecie czekaja 4 godziny i jak przejedzie ostatni samochod organizatorow, to zaczynaja obowiazywac normalne zasady ruchu drogowego (trzeba bedzie naklonic kierowce owego autka, zeby jechal grzecznie za nami).

Bedzie tez biegla grupa rodakow zrzeszonych pod szyldem POLANIE, a przed Stalym Przedstawicielstwem RP przy UE (obok ktorego przebiega nasza trasa) zawisnie banner:


Natomiast na czipach do butow wszystkich biegaczy jest dopisek 20Years - Fall Berlin Wall.

Ja z kolei biegne pod haslem Smoke Free Europe zgodnie z wytycznymi naszego sponsora (tych brzydkich koszulek) Europe Direct.

A zatem: do biegu, gotowi, start!

Keep on running...

Brak komentarzy: