http://www.belgiumrollers.com/
O co-piatkowych wakacyjnych przejazdach osob na rolkach po ulicach obstawionych przez policje i wykluczonych z ruchu drogowego wiedzialam od paru lat. Zwykle jednak mam wtedy proby choru i nigdy nie moglam takiej parady zobaczyc. Az do mnie dotarlo, ze przeciez dzialnosc spiewacza mamy na okres letni zawieszona, a za rolkarzami jezdza osoby na rowerach! I tym sposobem dolaczylam do parady.
Wczesniej mozna sprawdzic na stronie brukselskiej policji trase przejazdu, ktora co tydzien sie zmienia (a prowadzi rowniez przez tunele pod miastem). Wczorajsza wiodla przez Ixelles, Schaerbeek i Evere.
O 19.00 zaczyna sie rozgrzewka, o 20.00 cala grupa rusza - najpierw rolkowcy, potem auto zapodajace muzyke, rowerzysci, policja, pogotowie i autobus zbierajacy tych, ktorzy z roznych wzgledow nie moga dalej jechac. Na przekor mojemu ciaglemu sceptyzmowi co do belgijskiej organizacji, tu musze przynac, ze pokazali klase. Znajomej poszla opona w rowerze i natychmiast ja wpakowali w auto i sie wzieli na naprawianie sprzetu. Kiedy ktos sie wywrocil, wsrod rolkowcow byli lekarze i policjanci i zaraz zbierali pechowca z drogi.
Do klimat przedsiewziecia byl naprawde swietny. Lecace na poczatku techno z glosnikow nie jest w moim typie, ale przy poruszaniu sie tak duza grupa robilo fajna atmosfere. Za to pozniej przestawiono sie na hity Michaela Jacksona i co lepsi rolkowcy zaczeli parodiowac moonwalk!!! (na rowerze niestety poza machaniem glowa w gore i w dol, niewiele mozna bylo zrobic). Jedyne dwa drobne minusy, to dosc wolne tempo jak dla rowerzystow (choc jak sie ma dobre towarzystwo, to nie przeszkadza, bo poziom trudnosci jest rowny niedzielnemu spokojnemu spacerkowi i mozna sobie spokojnie pogawedzic i rownoczesnie co nieco obejrzec miasto) i tunele (na stromym wjezdzie za bardzo wyhamowalam i jak zaczelam sie powoli piac do gory, to myslalam, ze sie uwedze w spalinach - mimo, ze auta nie mogly wjezdzac, smierdzi tam strasznie - na przyszlosc trzeba sie bardzo rozpedzic przed tunelem i sunac najszybciej jak sie da, zeby miec go za soba).
Generalnie parade polecam goraco. Ja wczoraj zrobilam 2/3 trasy (akurat bylismy w moich okolicach) i wrocilam do domu ok. godz. 23ciej (calosc konczy sie kolo polnocy przy Palacu Sprawiedliwosci).
Na koniec filmik z parady: http://www.youtube.com/watch?v=TlH9r9gLI4c
I pare fotek ze strony organizatora:




Tym razem bylo bardziej chaotycznie, ale nawet ja sie zalapalam na fotke

I rowerzysci przy wyjezdzie z tunelu (stalam gdzies w polowie tej grupy)- zdjecie znalazlam na forum Rouliroula
PS1 W Polsce akurat odbywa sie Tour de Pologne. Wczoraj przy kolacji patrzylam sobie w TV Poloni na piekne widoki (Murzazichle) i sportowcow zjezdzajacych z gorki w tempie 100 km/h. My wczoraj jechalismy jakies 10 razy wolniej ;-)
PS2 Ambitniejsza byla nasza srodowa wycieczka, kiedy noc nas zastala w srodku lasu na Tervurenie. Ale bylo super! Teraz chce sie tam udac jeszcze raz i sobie na mapce oznakowac ta trase, ktora wiodla przez fantastyczna Promenade de chemin de fer, pola, lasy i to wszystko w odleglosci kilkunastu kilometrow od mojego domku. Tyle lat juz tu mieszkam i tylu rzeczy wciaz nie wiem...
PS3 Za to dzis ledwie siedze nawet na krzesle ;-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz