niedziela, 16 sierpnia 2009

Rowery w Holandii

Tym razem nie ja bylam organizatorem i sie po prostu podczepilam pod grupe Epsow i nie tylko, ktorzy niemal co tydzien jezdza do Zeelandii, gdzie wypozyczaja rowery (maja tam juz znizke - za caly dzien zaplacilismy 7 eur za osobe i nie obowiazywala nas godzina zamkniecia wypozyczalni, bo wlasciciele specjalnie dla nas przyszli z domu odebrac sprzet po 20tej!). Lacznie przedpedalowalismy ok. 40 km. Na szczescie koncowka na nasypie przy morzu byla bardzo wietrzna, jechanie przysparzalo mnostwo trudosci - dopiero tam czulam, ze cos robie. Sciezki rowerowe sa tam obledne i sunie sie jak po masle!!!

Ruszalismy z Zoutelande w kierunku Vrouwenpolder (pierwszego mostu laczacego wyspy) i spowrotem:

Latarnia morska przy Westkapelle - bardzo tam wialo

Sciezki rowerowe


I plaza

Wystarczylo pare godzin, a czulam sie jak na wakacjach! A do tego wyspac moglam sie juz we wlasnym lozku ;-)

PS Na wycieczce nie robilam fotek, bo czesciowo jechalam na przedzie grupy (wtedy te widoki mialam tylko dla siebie, nie przysloniete przez innych) i nie chcialam wywolywac zamieszania wyciagajac aparat. Zreszta jak sie tak skupic na trasie, to znacznie przyjemniej sie podrozuje. Wszystkie zdjecia sciagnelam z netu. Ale dokladnie to widzialam po drodze.

Brak komentarzy: