wtorek, 27 października 2009

Co w trawie piszczy

Jakis czas temu zdalam sobie sprawe, ze przygodni internauci natykaja sie na tego bloga szukajac w wyszukiwarce pod haslem 'wieczorynka dzis' ;-) I pewnie sie mocno rozczarowuja, ze trafiaja na mnie, a nie na 'Misia Uszatka', 'Smerfy', czy chocby 'Atmowki'.

Dzis bedzie o dzieciach. W BXLi ukazala sie gazetka po polsku wydawana wlasnie dla nich. Tam znalazlam np.wytlumaczenie dla najmlodszych, co to jest… Unia Europejska. Porownano ja do domu z 27 pokojami, gdzie kazdy jest odpowiednikiem innego kraju. Dodatkowo w budynku sa lazienka, kuchnia, kotlownia, piwnica i strych, ktore sluza wszystkim mieszkancom. Tak samo jest z 5 instytucjami: Parlamentem Europejskim, Komisja Europejska, Rada Unii Europejskiej, Trybunalem Sprawiedliwości, Europejskim Trybunalem Obrachunkowym.

Jest tez opisana historia siusiajacego chlopczyka i dolaczony do niej slowniczek wyrazow uzytecznych, np. robic siusiu po francusku to faire pipi, a po niderlandzku: pipi doen.

A wracajac do maluchow, kolega niedawno opowiadal, jak jego dziecko wrocilo do domu z namalowanym na nadgarstku zegarkiem. Poniewaz 3-latek nie bylby zdolny do samodzielnego wykonania takiego obrazka, szybko okazalo sie, ze rysunki zrobila pani przedszkolanka i zaznaczyla kazdemu dziecku godzine, o ktorej ma rano wstac, zeby sie nie spoznic ;-) Ciekawe tylko, jak go wykorzystac w praktyce…

Natomiast dzis dowiedzialam sie o nowym sklepie - http://www.wrozka-zebuszka.pl. Otoz kiedy dziecku wypadnie zab, w dobrym tonie jest zapewnic stosowna gratyfikacje, ktora nastepnego dnia odnajdzie pod poduszka. Jesli rodzic nie chce isc na latwizne, moze zalogowac sie w specjalnym sklepie i wybrac upominek: Barbie-Wrozke-Zebuszke, szkatulke na zeby, skarbonke z zabkiem czy certyfikat.

I jak prosto byc rodzicem ;-) Prasa, przedszkole i internet zapewnia wiedze i pomysly, o ktorych nie snilo sie filozofom ;-)

Brak komentarzy: