Wypowiedzialam wojne sasiadom! W kamienicy mamy tak skonstruowane lazienki, ze po wlaczeniu swiatla od razu zaczyna dzialac wiatraczek i miesza powietrze z calego pionu. Generalnie sprawdzalo sie to niezle, az do momentu, kiedy sasiadka z gory i sasiad na dole zaczeli palic w WCcie. Moj kibelek stal sie komora dymna. Ostatnio obudzilam sie w nocy, bo poczulam dziwny swad i jak otworzylam drzwi od lazienki, to o malo nie padlam zemdlona. Zamiast jednak w szlafroczku wedrowac i wszczynac awantury moja marna francuzczyna (nie powiem, przeszo mi to przez mysl) poczekalam do rana i z pomoca znajomej napisalam pelen zalu list do sasiadow o mojej rzekomej astmie, ktorej ataki sa wywolywane m.in.przez dym papierosowy (podejrzenie astmy mam, ale po infekcjach wirusowych; nawet posiadam stosowny inhalator, ale przeciez nie musze wspollokatorow informowac o takich szczegolach).
Jaki jest efekt? Do domu teraz wracam ze wzrokiem wbitym w chodnik, bo na balkonie na pierwszym pietrze stoi sasiad z papierosem i patrzy na mnie z wyrzutem (choc jego zona przyszla do mnie wczoraj na rozmowe i stosunki miedzy nami panuja chlodne acz poprawne - zapewnilam ja, ze nie przeszkadza mi glosna muzyka puszczana do 23ciej - latwo moge ich zagluszyc - i nie mam uczulenia na ich kota). Przed wyjsciem z mieszkania nasluchuje, czy nie schodzi sasiadka z gory, zeby sie na nia nie natknac (to ona jest glowna winowajczynia, a nie ma tarasu, na ktory moze wychodzic). Znajomi mi sugeruja, zebym jej do skrzynki pocztowej podrzucala lepsze marki papierosow (jak dotad kupuje strasznie smierdziele, ktore mnie najbardziej wkurzaja).
Ale palic w lazience przestali!
czwartek, 1 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
Nie czuj sie winna, to tez Twoj dom imasz prawo czuc sie w nim komfortowo!
Usciski!
Texas
Popieram walke z palaczami! (jak zwykle zreszta;-)
Brukselka
Wlasciwie poszlo mi tak dobrze, ze idac za ciosem moglabym wystosowac maila do urzednikow w moim budynku, zeby nie palili na klatce schodowej ;-) Szablon juz mam. Zmienilabym tylko poczatek z 'drodzy wspollokatorzy' na 'drodzy wspolpracownicy' ;-)
Prześlij komentarz