Najpierw co mysla Belgowie o Eurokratach:
- sa aroganccy i pretensjonalni
- nie placa podatkow
- nie integruja sie z belgijskim spoleczenstwem - nie kibicuja Anderlechtowi ani zadnej innej druzynie, nie chodza do teatru
- zyja jak paczki w masle ('cul dans le beurre'), maja piekne domy
- przesiaduja na Place Luxebourg i w 'At Seven'
- urzednicy tylko pisza przerozne raporty, a ich zony nie pracuja i spedzaja mnostwo czasu w fitness klubach
- maja dlugie przerwy lunchowe i malo stresu
A co Eurokraci mysla o Belgach:
- specjalizuja sie w robieniu/jedzeniu czekolady, gofrow, frytek i piwa
- administracja jest rodem z ksiazek Kafki
- sa zlymi kierowcami, wciaz wszystko komplikuja
- wlasciwie nikt nie zna zadnych slawnych Belgow
- na kazdym rogu jest apteka, pub i warzywniak
- caly kraj jest surrealistyczny, nawet belgijska prezydencja w EU rozpoczela sie w momencie, kiedy kraj nie mial rzadu (jakby powiedzial Margritte: 'Ceci N’est Pas Un Etat')
- jesli Walonia zostanie przylaczona do Francji, region zmieni nazwe na 'Nord pas de Flamands'

2 komentarze:
At Seven zamkneli...a pamietam ze wzbudzal u Ciebie wiele emocji;-)))
Pozdrawiam!
Brukselka
Slowem, udalo mi sie tam pojsc w ostatniej chwili ;-) Powinnam byc wdzieczna mojemu bylemu szefowi!
Prześlij komentarz