I jeszcze uzupelnienie do tych poprzednich wpisow, czyli obalanie paru mitow i Polacy w Ameryce.
Jak podawalam moj adres belgijski, to rozmowcy nie mieli zadnych skojarzen (choc Stella Artois jest wszechobecna w kazdym miescie), ale jak mowilismy, ze jestesmy w Polski, wiekszosc osob bardzo pozytywnie sie do nas odnosila i niemal kazdy znal jakiegos fajnego Polaka, albo... rzekomo mial polskie korzenie ;-)
W Nowym Yorku najbardziej popularna woda mineralna byl:
Kiedy z kuzynka robilysmy sobie zdjecia, zaraz ktos podchodzil i proponowal, ze zrobi nam razem. Hitem bylo, jak do fotki przymierzala sie jakas babka i obcy facet chcial wziac od niej aparat i sfotografowac nas w trojke ;-)
Co do posilkow, obiady jedlismy w restauracjach (nie fast-foodach) i musze przyznac, ze prawie zawsze zarcie bylo wysmienite (zwlaszcza steki, ktore byly tak wysmazone, jak chcialam, a nie tryskajace krwia jak we Francji). Zatem jak sie chce dobrze i zdrowo zjesc, to mozna. Z ciekawostek, natknelismy sie na:
Natomiast najwieksza niespodzianka byla miejscowosc, przez ktora przejezdzalismy na trasie z Ottawy do Algoquin Parku:
W 1864 roku osiedlilo sie tam 300 Polakow. Uporzadkowali teren i zajeli sie rolnictwem. W latach 80tych XIX wieku wioske nazwano Wilnem na pamiatke miejsca urodzenia wielebnego Ludwika Dembskiego. Zalozono nowa parafie, ktora pozniej poswiecono Stanislawowi Kostce. W 1894 roku polaczono miejscowosc wezlem kolejowym z Ottawa. Na poczatku XX wieku zaczeli naplywac kolejni imigranci polskiego pochodzenia i ten proces trwa do dzis.
Zatrzymalismy sie na stacji benzynowej i przeszlam sie na poczte zapytac ilu tu wciaz mieszka rodakow. Babka przyznala, ze jej maz jest z pochodzenia Polakiem i mowi po kaszubsku. Zaraz zamachala na inna Polke, ktora wyemigrowala z kraju w latach 80-tych i opowiadala, jak to najpierw byla w Grecji, potem przeniosla sie do Toronto, zeby w koncu osiedlic sie w Wilnie. Wyrazila ogromne ubolewanie, ze nie mamy czasu zostac dluzej, bo by chetnie z nami porozmawiala i na dodatek moglibysmy wziac udzial w niedzielnej mszy (za 4 dni ;-), podczas ktorej ona spiewa w chorze!
Wiecej informacji o Wilnie na stronie: http://www.wilnovillager.on.ca/
Generalnie w Stanach/Kanadzie polskie korzenie byly cool.
I mysmy sie dostosowali do tego trendu. Oto co mielismy na tyle samochodu:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz