sobota, 31 lipca 2010

Parada

Pierwsza w tym sezonie (dla mnie), wspaniala jak zawsze!
http://www.belgiumrollers.com/


Na miejsce zbiorki przy Palacu Sprawiedliwosci dojechalam troche wczesniej i udalo mi sie uprosic pana z Touringu, zeby mi przejrzal i fachowo dopompowal rower (w razie potrzeby reguluje tez hamulce, ktore przy ostrych zjazdach musza dzialac bez zarzutu). Na miejscu gromadzili sie juz organizatorzy:

I policjanci rolkarze:


Sporo uczestnikow dojechalo z dziecmi (choc ja sama mam pewne watpliwosci, czy jest to bezpieczne):





Te starsze same braly udzial, tylko pod gorke rolkarze musieli ich troche popychac. W tle auto zapodajace muzyke:


Tu prawie cala parada na krotkim postoju:


I tyly, czyli pogotowie, mechanicy i autobus dla 'spadow':



Wczorajsza trasa:


Jak mielismy pierwszy ostry zjazd na Chaussee d'Ixelles, kiedy pedzilam w dol na leb na szyje, uslyszalam tylko pelne podziwu westchniecie nastolatkow na chodniku: 'Wow, tour de France!'. 
Ja, na moim ukochanym miejskim i bardzo kobiecym rowerku, pasuje do tego troche jak piesc do nosa. Ale dzielnie dawalam rade, zwlaszcza jak wjezdzajac pod gore przybieralam postawe rasowego kolarza i wyprzedzalam marudery ;-) Nawet z kondycja nie jest tak zle, jak sie obawialam. 

Goraco polecam, tylko rowerzysci musza koniecznie wziac kogos do towarzystwa do plotek (inaczej na postojach strasznie sie nudzi). No i trzeba byc czujnym, bo kolezance pod kola podjechal jakis ciolek i sie wyrabala, a ludzie od pierwszej pomocy spisuja sie srednio (najpierw tylko polali kolano woda utleniona i ja odeslali, a jak po chwili wrocila z lejaca sie rana, to ja opatrzyli niczym przy zlamaniu otwartym).  

Ale generalnie jest cudnie! Swieze powietrze (wstrzymany jest ruch samochodowy), swietna atmosfera (zaczelam nawet akcepowac muzyke techno), ruch (srednio trasa przejazdu to ok.30 km, miedzy 20.00 a polnoca), czego chciec wiecej? ;-)

Brak komentarzy: