wtorek, 8 lipca 2008

Doniesienia z Polski

WCIAZ SLONECZNIE STOP ALE ZAPOWIADAJA OPADY STOP HUMOR DOPISUJE STOP POZDRAWIAM STOP AGA

Ostatnio nasze domostwo powiekszylo sie nie tylko o mnie, ale rowniez o piecioletnia coreczke znajomych, ktora zostala u nas na noc (dzis jestem przez to lekko skopana), dwa psy otrzymane przez moich Rodzicow na czas nieokresony i kota-przyblede. Ja, mimo tylu atrakcji, z determinacja wypelniam moj plan na urlop w Polsce i bylam juz u fryzjera, dentysty, zrobilam zakupy ksiazkowo-kosmeczno-farmaceutyczno-herbaciane i rozpoczelam serie spotkan w lodzkich ogrodkach na Piotrkowskiej. Mialam tez pierwszych gosci na grillu i bylam w teatrze lalek Arlekin, gdzie najpierw w teatrzyku robilam prezentacje kukielek, a potem dalam sie grupie dzieci uzbrojonych w postacie wilka, psa i Koziolka Matolka gonic dookola (rola 'tlumu kobiet' jaka odgrywalam na prezentacji Ewangelii podczas mszy we Foyer to nic w porownaniu z powtorki z bajek, jaka tutaj mialam).


Teraz ide zbierac porzeczki i na przejazdzke rowerowa. Mieta juz sie suszy do zabrania do Brukseli.

Brak komentarzy: