Mimo upalu bylo swietnie, choc po powrocie trzeba bylo isc prosto pod prysznic, bo bylam cala umorusana w piachu i ziemi - ten rodzaj cwiczen wymaga niestety zakladania najgorszych ubran, jakie sie posiada i tylko trzeba przemykac szybciutko miedzy domem a parkiem uwazajac, zeby nas nikt nie zobaczyl. Ja w tym celu wzielam nawet dzis rower i jak w okolicy Schumana musialam zwiewac przed goniacym mnie autobusem, to w sumie juz mialam niezly trening, ale i tak Friskis jest super!
wtorek, 1 lipca 2008
Friskis
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz