wtorek, 1 lipca 2008

Friskis

Dzis po raz pierwszy w tym roku poszlam do parku pocwiczyc na swiezym powietrzu. Przez cale wakacje w kazdy wtorek i czwartek klub Friskis organizuje darmowe cwiczenia przy muzyce. Dwa lata temu, jak zaczynalam, przychodzilo troche ponad 100 osob. Dzis, jak nas policzyli, wyszlo im 300!!! Dobra zabawa, zwlaszcza, ze co rusz zauwaza sie znajomych - ja dzis naliczylam 2 kolezanki, ktore chodza dosc regularnie i nie byly duzym zaskoczeniem, jedna sekretarke z mojego dzialu, Francuzke, ktora dzis nam prowadzila konwersacje i kilku znajomych Polakow.
Mimo upalu bylo swietnie, choc po powrocie trzeba bylo isc prosto pod prysznic, bo bylam cala umorusana w piachu i ziemi - ten rodzaj cwiczen wymaga niestety zakladania najgorszych ubran, jakie sie posiada i tylko trzeba przemykac szybciutko miedzy domem a parkiem uwazajac, zeby nas nikt nie zobaczyl. Ja w tym celu wzielam nawet dzis rower i jak w okolicy Schumana musialam zwiewac przed goniacym mnie autobusem, to w sumie juz mialam niezly trening, ale i tak Friskis jest super!

Brak komentarzy: