sobota, 2 sierpnia 2008

Nasze nowe zycie

Czasem sobie czytam blogi 'konkurencji'. I wlasnie znalazlam wpis o hobby Holendrow http://kingusia1974.blog.onet.pl/2,ID333319560,index.html Ja o Belgach za duzo powiedziec nie moge, ale za to wiem mnostwo o Polakach i ich nowych zainteresowaniach. W Polsce byl zawsze czas jedynie na prace i ewentualne ogladanie telewizji w domu. Tutaj nasze zycie toczy sie zupelnie innym trybem...

Zaczne od siebie. Ponad 2 lata temu dowiedzialam sie o polskim chorze w BXLi i natychmiast do nich dolaczylam. Mamy proby raz w tygodniu, a potem co niedziela spiewamy podczas mszy. Obecnie jestesmy w trakcie nagrywania plyty, ktora ma sie ukazac pozna jesienia. Okazjonalnie wspomagamy rowniez serie przedstawien w Reprezentacji Polski przy UE i raz wystep dzieci ze szkoly europejskiej (stad jest zdjecie). Rownoczesnie w okresie wrzesien-grudzien spiewalam w chorze miedzynarodowym przygotowujac koncert koled (dyrygenta spotkalam teraz w Lyonie i juz sie zapowiedzialam, ze postaram sie do nich dolaczyc rowniez w tym roku). Poza muzykowaniem, moim drugim ulubiony zajeciem jest jezdzenie na wycieczki. Teraz dalszych i dluzszych podrozy nie mam juz w planie, wiec jesli tylko pogoda dopisze, to wkrotce reaktywuje tradycje weekendowych wycieczek w nature. Oba zajecia sa swietnym oderwaniem od codziennej pracy z cyferkami.


A co robia inni:
  • graja na instrumentach muzycznych - jedna znajoma ma akordeon, druga kupila pianino, ja mam gitare i checi grania sa duze, ale poki co niewiele z tego wychodzi
  • tancza - salse, taniec klasyczny, towarzyski czy brzucha
  • robia na drutach - postep czesto jest podobny jak w punkcie pierwszym. Mnie od czasu do czasu nachodzi pomysl, ze moze bym sie nauczyla szydelkowac (chcialabym robic aniolki z wloczki), ale poki co nie mam nawet szydelka (choc mam juz takiego aniolka). Za to bardzo mi sie spodobalo samodzielne skladanie mebli z IKEI (po zlozeniu futonu)

  • spiewaja - dla odmiany piosenki ukrainskie czy polskie piesni patriotyczne (kolezanka sie przyznala do takiego hobby na rozmowie o prace, gdzie przyszlym szefem jest Niemiec - prace dostala i razem z innymi Polkami rozwaza teraz uroczyste odspiewywanie Roty przed kazdym spotkaniem dzialu)
  • wystepuja w musicalach - wkrote bede miala dwie znajome w 'Skrzypku na dachu' oraz syn naszej dyrygentki bedzie gral w 'Dzwiekach muzyki'. Ja swoja szanse mialam rok temu, bo przeszlam w przesluchaniu do 'Josheph and the Amazing Technicolor Dreamcoat', ale jak zobaczylam grafik prob (po 3 razy w tygodniu, pod Bruksela, przez wiele miesiecy) to wymieklam i sie wycofalam. Ale za to regularnie chodze na wszystkie wystepy!

  • fotografuja - co sie da i gdzie sie da
  • jezdza konno czy na rowerze (jedna nie-Polka miala wpisane w CV... jezdzenie tramwajem jako hobby - ponoc co niedziela z synkiem wybiera sie na wycieczki) oraz koncza kurs pilotazu

  • cwicza - Body Pump, Body Attack, Body Sculp, plywanie czy uprawiaja sporty grupowe (ja jedynie chodze na pilates i czasem na Friskisa w parku)

O zainteresowaniach tak popularnych jak czytanie (potem mozemy sie wymieniac ksiazkami), ogladanie filmow czy nauka przeroznych jezykow obcych juz nie wspominam. I co mnie najbardziej dziwi, w BXLi pracuje mniej wiecej tyle samo czasu co w Polsce, zaoszczedzam co prawda czas na dojazdach do pracy (dawniej zajmowalo mi to kolo godziny w jedna stone, tutaj jestem w biurze po 15 minutach od wyjscia z domu), za to sama musze sprzatac, robic zakupy, prac, prasowac, czasem gotowac itp. Tak wiec czas jaki moge poswiecic na zainteresowania jest mniej wiecej podobny, a jednak wydaje sie, ze mam go wiecej. Czyzby w Belgii doba trwala dluzej...

PS Po lekturze artykulu o 'Zdrowo zakreconych' w sierpniowym 'Twoim Stylu' dowiedzialam sie, ze mam jeszcze jedno hobby ;-) Scrapbooking (http://pl.wikipedia.org/wiki/Scrapbooking). W Polsce zostala po mnie cala polka albumow ze zdjeciami; teraz zabieram sie do wywolywania i zbierania zdjec z biezacego roku i nastepny album bede juz robic w Brukseli. Nawet nie wiedzialam, ze to sie tak fachowo nazywa!

1 komentarz:

Unknown pisze...

Moja Droga!
Widze, ze mamy to samo hobby ;o)
Scrapki! Tylko, ze ja ich nie robie, bo nie mam czasu ani na robienie ani na sprzatanie po tych wycinkach itp, ale kupilam sobie mala baterie wycinarek i materialow ;o) i jak nie czytam Twojego bloga, to je sobie caly czas ogladam!

Polecam np
http://agnieszka-scrappassion.blogspot.com/

http://scrapbooking.blox.pl/html

Rozne artisticzne rzeczy sa tez tutaj
http://houseofart.blogspot.com/

A digitalowe kfiatki na prezentacje o Was trzech AKA bralam stad
http://www.theshabbyshoppe.com/tutorials/software_tutorials.asp

Sciskam i do zobaczyska!
Kubus