piątek, 20 marca 2009

Dzien codzienny



Tak wyglada moje biuro o 8.30 rano. Cisze i spokoj przerywa jedynie facet z odkurzaczem i panie sprzatajace. Inni urzednicy jeszcze przez godzine sie schodza do pracy. To slonce zaglada do mnie niestety tylko pare dni w roku i to jedynie z samego rana. Na szczescie na widok z okna nie moge narzekac!

Kiedys siedzialam razem z kolezanka Slowaczka, teraz mam przywilej posiadania biura na wylacznosc i niestety przez to sie opozniam z archiwizacja, co widac na biurku obok ;-) Ale z pilna praca jestem na biezaco.

I kiedy siedze zakopana w papierach i w poludnie wygladam przez okno, to widze jak najwytrwalsi urzednicy przebieraja sie w stroj sportowy i biegaja (ja wtedy drepcze do windy i jade na gore na obiad). Taki widok mam mniej wiecej miedzy 12 a 14w poludnie (zawsze mnie zastanawia, ze oni wszyscy sa skierowani w ta sama strone). W pozostalych godzinach biegaja rekruci ze szkoly wojskowej. Niewazne czy pogoda czy deszcz i slota.



Co do mojego marszu na 20 km, to ostatnio sprawdzilam sobie wyniki najlepszych zawodnikow. Otoz pierwsi do mety dobiegaja po godzinie (u mnie to potrwa 4 razy dluzej). Smieje sie, bo srednia predkosc 20 km/h to ja rozwijam... na rowerze i to tez jak teren jest dosc plaski ;-)

No coz, chyba czas sie wziac za cwiczenie tego maszerowania. Juz rzuciam haslo znajomym na jutro!

A przy okazji wklejam jeszcze zdjecie amarylisa, ktory mi po roku zakwitl w mieszkaniu. Juz myslalam, ze usechl i nic z niego nie bedzie, ale dalam mu jeszcze ostatnia szanse, popodlewalam i prosze jak sie postaral:

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

O, czekalam na takie biurowe historie. Widok z biura - az zacheca do pracy. :-)

Wieczorynko, pytanie z cyklu przynudzajacych: ile czasu zabraly Ci przygotowania do konkursu EPSO? Mam na mysli testy z wiedzy o UE i testy z raisonnement verbal et numerique.
Zamowilam ksiege z testami. Wczesniej znalazlam tez nieco testow w internecie.
Jak wspominasz swoje konkursowe zmagania? Moze jakis maly wpis na ten temat? :-)
Reine_Marguerite

Aga pisze...

Ups, teraz mi zadalas klina. Otoz ja przeszlam rekrutacje na konkurs ogloszony w 2003 roku na AST1, czyli po prostu sekretarki (choc od poczatku pracuje w finansach, ale za nizsza pensje). Bylam swiezo po studiach (Stosunki Miedzynarodowe), o konkursie niewiele wiedzialam, poszlam z marszu i sie udalo (szczescie poczatkujacego). Niestety, na tym moj szczesliwy los sie skonczyl. Obecnie juz pare razy probowalam zdac egzamin na AD5 i zazwyczaj nie zalapuje sie do grona pierwszych kilkuset laureatow. Na pewno trzeba sie nauczyc wiedzy o UE (z ksiazki z testami), verbale sa proste, jak sie zna jezyk, a z numerycznymi trzeba miec szczescie ;-) Nie umiem powiedziec,ile trzeba sie przygotowywac, bo to jest kwestia bardzo indywidualna. EPSO zapowiada duza reforme testow (wprowadzaja pytania psychologiczne), wiec formula wkrotce moze sie zmienic. Szczegolow jeszcze nie znam. Trzymam kciuki za egzamin!!!

Anonimowy pisze...

Zglosilam sie do dwoch konkursow: sekretarka i redaktor-korektor. Bardziej nastawiam sie na ten drugi, blizszy moim pasjom i wykonywanemu zawodowi. Na razie pracuje jako tlumaczka, ale chcialabym sprobowac swoich szans w konkursie.
A jak egzamin praktyczny (pod wzgledem trudnosci)?
PS. Czy pracowalas moze kiedys (lub znasz) z Marie-Francoise DeMarcq?

Aga pisze...

Po konkursie na sekretarke tak naprawde mozna robic mnostwo rzeczy nie-sekretarskich (nawet redaktor-korektor, wiec nie ma co sie zrazac). Przykladowe testy na rozne konkursy sa nieformalnie opublikowane na stronach:
http://www.polska.lu/dload.php
http://www.kajszczak.sm.pl/epso/

PS Nie znam tej osoby.