Na poczatku marca grupa architektow z Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii wygrala konkurs na nowa aranzacje Rue de la Loi, glownej arterii przechodzacej wsrod budynkow Komisji. Projekt ma sprawic, ze dzielnica nie bedzie 'straszyc' wieczorami i w weekendy - obecnie jak tylko urzednicy opuszczaja swoje miejsce pracy, cala okolica wyglada na zupelnie wyludniona. W planie jest burzenie budynkow i stawianie nowych (drapacze chmur w miejscu DG AGRI maja byc najwyzsze w miescie), ulica zamiast czterech bedzie miala dwa pasy ruchu, a srodkiem zostanie poprowadzona linia tramwajowa (dziwny pomysl, zwazywszy na to, ze dolem biegnie metro). Ma byc wiecej zieleni, budynkow mieszkalnych, sklepow i restauracji. Obawiam sie jednak, ze dzielnica nadal bedzie sie cieszyc zla opinia unijnego getta, bo nie wierze, ze jakis Belg dobrowolnie sie tu przeprowadzi.
Prace maja sie rozpoczac w 2011 roku i potrwac... 15 lat. Niestety zaraz po wybraniu projektu zaczely sie wypowiedzi, ze wlasciwie miasto nie ma srodkow na taka renowacje i bedzie je zbierac sukcesywnie. Znajac belgijskie opoznienia mam tylko nadzieje, ze skoncza zanim odejde na emeryture ;-)
W prasie i w internecie opublikowano serie zdjec nowego projektu. Tu kilka z nich:


A dla porownania - tak wyglada dzielnica europejska dzis ;-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz